Wstęp
W 13 numerze Techno Party został poruszony temat Sceny Trackerowej. Autor artykułu Marcin Bogacz postanowił odszukać w bezkresach Cyberprzestrzeni śladów "dawnej cywilizacji", jaką stanowili Trackerowcy.
Okazało się, że ta dotąd uważana za wymarłą cywilizację tak naprawdę żyje i ma się całkiem dobrze. Jedynie zmieniła swój teren na bardziej atrakcyjny, czyli na globalną sieć komputerową.
Ale kim są właściwie Trackerowcy ?
Ci ludzie zajmują się tworzeniem muzyki za pomocą tzw. Trackerów, a nie bardzo drogich specjalistycznych urządzeń i programów.
Tworzą utwory dla własnej przyjemności i chętnie udostępniają je innym do posłuchania zupełnie za darmo.
Ponieważ dystrybucją tego typu utworów nie zajmuje się żadna wytwórnia (bynajmniej nie jest mi znana),
więc Internet stał się dla nich wybawieniem (wystarczy w jakiejkolwiek wyszukiwarce internetowej wpisać wyraz tracker, a zobaczysz ilu odnajdziesz Trackerowców).
Z pewnością, jeżeli jesteś komputerowcem, spotkałeś się już modułami muzycznymi (aczkolwiek znam takich, którzy mimo, że mają komputer od paru ładnych lat, nigdy nie słyszeli nawet o MP3 !!!), np.: grając w ciekawą strategię czasu rzeczywistego "7th Legion".
Moduły muzyczne są to kompozycje wykonywane za pomocą właśnie Trackerów. Najbardziej popularnymi Trackerami są:: FastTracker II, Impulse Tracker i ModPlug Tracker..
Oczywiście Trackerów jest o wiele więcej i często zapisują one kompozycje w różnych formatach.
Najpopularniejsze formaty to oczywiście *.MOD. Do tego formatu potrafi zapisywać każdy tracker, gdyż jest to najstarszy format. Jest to tzw. ProTracker module.
Innymi popularnymi formatami są: FastTracker module (*.XM). Obecnie jest to najpopularniejszy format.
Impulse Tracker module (*.IT). Ten format staje się coraz popularniejszy, ze względu na jego rozbdowane możliwości.
Muzyka trackerowa wyróżnia się tym, że zajmuje mało miejsca (to zależy od ilości i "masy" sampli umieszczonych w utworze). Najczęściej pliki zajmują od ok. 300kb do nawet 4MB.
Jak już wcześniej wspominałem, "ciężar" utworu nie zależy od jego długości, ale od wielkości sampli. A więc gdy utwór zawiera kilka 8bit sampli, może mieć wielkość ok.100kB i trwać nawet godzinę.
W porównaniu z plikami *.wav, to jest bardzo mało. Plik *.wav jest sposobem bezkompresyjnego zapisu dźwięku na dysk HDD czy inny i 10 min w tym formacie zajmuje ok. 100MB. Szok nieprawdaż.
W tym przypadku moduły spisują się lepiej, mimo iż czasami ich jakość pozostawia wiele do życzenia.
W głównej mierze, zależy to właśnie od jakości sampli.
Poza tym, mody (tak są ogólnie nazywane moduły muzyczne) można kompresować kompresją bezstratną, takimi pakerami (programami do archiwizacji danych) jak Zip (*.zip), LHArc (*.lzh *.lha), czy moim ulubionym pakerem RARem (*.rar). Kompresując mody za pomocą tychże programów, możemy zaoszczędzić sporo miejsca (często, przy kompresji normalnej WinZipem możemy skompresować utwór o połowę, a RARem jeszcze silniej).
Ale, jeżeli zdecydujesz się skompresować swoją kolekcję modów, pamiętaj aby kompresować każdy utwór oddzielnie.
No i fajnie. Kompresuję utwory, ale jaki odtwarzacz mi to odczyta?
Dawno, dawno temu, takie cuda potrafił wyprawiać tylko Mod4Win. Był to dość rozbudowany odtwarzacz modów, ale potrafił zdekompresować tylko Zipy a przy tym był programem sharewarowym i po 30 dniach był praktycznie bezużyteczny.
Na szczęście na rynku pojawił się skromny, jeszcze przez nikogo nie doceniany darmowy odtwarzacz modów ModPlug Player. W swoich pierwszych wersjach całkiem nieźle odtwarzał moduły, ale nie potrafił jeszcze odtwarzać wielu formatów kompresji. Najlepiej sobie radził z Zipami, co było jednak dużym plusem.
Modularze szybko docenili ten niepozorny "playerek" i autorzy programu zaczęli udoskonalać go.
Obecnie jest dostępna najnowsza wersja tego odtwarzacza 1.41, w której program doskonale radzi sobie z wieloma formatami kompresji (*.rar, *.zip, *.lzh (lha), *.mdz. *.itz, *.xmz, *.s3z). A i wzrosła jakość odtwarzanych utworów. Chyba mogę jasno powiedzieć, że ModPlug Player jest obecnie najlepszym odtwarzaczem modów dostępnym na rynku (mówię tak, bo testowałem to na najpopularniejszym odtwarzaczu WinAmpie v2.5e. WinAmp nie dał sobie rady. Gdy na MPP utwór brzmiał świetnie, to tego samego utworu na WinAmpie nie dawało się słuchać. Już wiem dlaczego mody są niedoceniane przez wielu ludzi. Po prostu większość z nich do ich odsłuchiwania używa WinAmpa. A gdzieś już to słyszałem: "Jak coś jest do wszystkiego, to jest to niczego" :)
Autorzy ModPlug Playera widząc sukces tegoż programu, postanowili dalej trzymać się modów i stworzyli Trackera, który działa tak samo jak MPPlayer w środowisku Windows i w pełni korzysta z dobrodziejstw tegoż systemu. Bo w końcu Windows 9x doskonale się spisuje w zastosowaniach multimedialnych, o ile wcześniej nie padnie ;). Jego nazwa to ModPlug Tracker.
ModPlug Tracker, to bardzo przyjemny, bogaty w funkcje i efekty wizualny tracker.
Jest on bardzo prosty w obsłudze (no dobrze - tylko prosty:).
Jest on dlatego prosty w obsłudze, gdyż wszystko widzimy co robimy. Każdy efekt regulowany jest suwakiem. Po prostu raj dla początkujących Trackerowców.
Firma Olivier Lapicque, jednak nie poprzestała tylko na tych dwóch programach. Stworzyła również coś dla internatów. Tym czymś jest ModPlug Plugin.
Jest to plugin do kilku najpopularniejszych przeglądarek internetowych, umożliwiający podłączanie, jak i odsłuch modów na stronach internetowych.
Te wszystkie trzy programy postaram się Wam przedstawić jeszcze bliżej w specjalnie przeze mnie napisanych
, rozbudowanych instrukcjach konfiguracji i obsługi.
Leszek Palec
leho@friko4.onet.pl